sobota, 19 stycznia 2019

POLNY WARKOCZ - mazidło konopne, krem do cery tłustej i trądzikowej. Zamówienie z TRINY.PL

Przyznam szczerze, że przed zastosowaniem konopnego mazidła pomimo pozytywnych recenzji w sieci miałem pewne obawy. Dlaczego? Po pierwsze jestem typowym mieszańcem, a moja cera skłonna jest to wyprysków, zapychania i wągrów - jak już zacznie się coś dziać to wykwity potrafią uprzykrzać mi życie nawet kilka tygodni. Po drugie - właśnie zakończyłam stosować kurację kwasami, co prawda o niskim stężeniu ale zawsze coś. Po trzecie - prowadziłam naprzemienną pielęgnację - wieczorem kwas, rano serum do cery odwodnionej. Bałam się więc, że po odstawieniu powyższych i skupieniu się na jednym produkcie i to na dodatek z olejkami w roli głównej moja twarz nie będzie zadowolona, a w dowód tego obdaruje mnie jak to w jej zwyczaju bywa ropnymi krostami, które za nic w świecie nie będą chciały zniknąć.

Testowanie mazidła konopnego od Polnego Warkocza zaczęłam więc bardzo ostrożnie obserwując moją cerę: głównie zwracałam uwagę na wypryski, które wcześniej zauważyłam na twarzy, strefę T i jej stan jeśli chodzi o wągry oraz o ogólną kondycję - nawilżenie, sprężystość czy wydzielanie sebum. Mazidło konopne wypadło naprawdę nieźle i chociaż stosuję go od kilkunastu dni wyrobiłam już sobie o nim pewne zdanie.
Po pierwsze, mimo olejków jakie oferuje nam producent w składzie kremu na mojej twarzy nie pojawiły się nowe wypryski czy ropne krosty. Wągrów również nie zauważyłam więcej, a te oporne zanieczyszczenia powoli ustępują. Twarz jest wyraźnie nawilżona i gładka. Nie stosuję niczego innego poza tym mazidłem i jestem zadowolona. Przez pierwsze dni moja cera musiała się polubić z tym produktem.
Krem ma niesamowitą konsystencję przypominającą mus, wystarczy niewiele produktu (ba! trzeba nawet uważać na ilość żeby nie przesadzić) żeby zaaplikować go na całą twarz. Ja nie zapominam również o skórze pod oczami, szyi i uszach - tak, tak uszy również powinniśmy pielęgnować, ponieważ płatki uszu tak szybko tracą jędrność i naturalne piękno.
Przepiękny zapach to zasługa naturalnego olejku z bergamotki i innych naturalnych olejków eterycznych: limonenu i linaloolu. Poza nimi w składzie znajdziemy masło shea, olej ze słodkich migdałów, zimnotłoczony nierafinowany olej konopny oraz witaminę E.
Mazidło pozostawia na skórze tłusty film, uważać więc należy na włosy szczególnie nocą jeżeli rano nie planujemy ich mycia. Kremu używam więc wcześniej niż przed samym pójściem spać, a następnie po kilkunastu minutach przykładając suchą chusteczkę higieniczną do skóry pozbywam się nadmiaru kremu. Produktu używam również na dzień przed nałożeniem makijażu.

W przypadku stosowania mazidła konopnego od Polnego Warkocza trzeba zachować umiar obserwując swoją twarz. Nie każda lubi olejki - w takim przypadku należy zmniejszyć częstotliwość stosowania. Uważam, że warto wypróbować ten krem - z pewnością zakochacie się w tej puchatej pierzynce. Mazidło to również dobra alternatywa dla produktów do masażu oraz demakijażu twarzy.

Mazidło konopne od Polnego Warkocza trafiło do mnie dzięki współpracy z internetową drogerią TRINY.PL. Na stronie znajdziecie o wiele wiele więcej naturalnych kosmetyków przyjaznych środowisku. Kosmetyki na TRINY.PL to w dużej mierze kosmetyki polskie, odpowiednie dla wegan, pozbawione parabenów, SLSów czy silikonów.
Czytaj dalej »

piątek, 18 stycznia 2019

masło kawowe od ajeden | 100% naturalne masło - surowiec o magicznych właściwościach.

100% masło kawowe od marki ajeden to surowiec, którego pokochałam za przepiękny pobudzający i intensywny aromat, za konsystencję oraz za działanie. Również świadomość, że jest to kosmetyk rodem z Polski, naturalny i w szklanym pojemniczku sprawiły, że produkt zostanie ze mną na dłużej. 
Masło kawowe ajeden dostępne jest w internetowej drogerii TRINY.PL. To tam zakupuję większość moich kosmetyków do pielęgnacji ciała, twarzy oraz włosów. Produkty, jakie znajdziecie na TRINY.PL to skarbnica naturalnych składników, olejków i ekstraktów roślinnych, produkty idealne dla wegan i osób szczególnie dbających o środowisko. 
Wielkie brawa dla ajeden za składy kosmetyków. W słoiczku z ciemnego szkła znajdziemy 50 gram oleju tłoczonego z nasion kawy arabskiej i uwodorniony olej kokosowy - zero parabenów, silikonów i substancji zapachowych czy konserwujących. 
Niektórzy pewnie pomyślą, że taka pojemność nie wystarczy nam na długi czas - nic jednak bardziej mylnego, kosmetyk jest bardzo wydajny, przepięknie rozprowadza się po skórze nie pozostawiając tłustej warstewki. 

Zapach kawy działa na mnie niezwykle pobudzająco, otula zmysły i uprzyjemnia masaż antycellulitowy. Kawa dodatkowo zwalcza cellulit delikatnie rozgrzewając skórę i ujędrniając ją. 
Cieszę się, że poznałam masło kawowe od ajeden dzięki drogerii TRINY.PL. Teraz z pewnością częściej będę kupowała produkty z aromatyczną kawą w roli głównej.
Czytaj dalej »

niedziela, 13 stycznia 2019

Glinka zielona od BIOLINE i hydrolat różany od FRESH&NATURAL. Zamówienie z TRINY.PL

Dzisiaj przychodzę do Was z duetem, którego używam od kilku dni i który już od pierwszego zastosowania bardzo przypadł mi do gustu. Produkty dostępne są w internetowej drogerii TRINY.PL którą bardzo serdecznie polecam i rekomenduję. Bogaty asortyment sklepu to skarbnica naturalnych produktów idealnych dla wegan, osób dbających o środowisko i tych, dla których liczy się piękno.

Zarówno glinkę zieloną od marki BIOLINE jak i różany hydrolat FRESH&NATURAL możemy stosować solo. Glinkę możemy przygotować na bazie wody, jogurtu ale i na wspomnianym hydrolacie, który pokochałam za kwiatowy, przepiękny zapach. Zajmijmy się jednak na początku samą glinką. Na polskim rynku wybór jest przeogromny - wyróżniamy kilka jej rodzajów, a każdy z nich posiada inne właściwości. Ja zdecydowałam się na glinkę zieloną. Na stronie TRINY.PL znajdziemy również inne, ja jednak wybrałam tą ze względu na przeznaczenie. Zielona glinka oczyszcza skórę, reguluje sebum i przede wszystkim - pomaga w leczeniu trądziku i wyprysków. Marka BIOLINE nie należy do drogich, jednak produkty jakie oferuje to kosmetyki wysokiej jakości. Za 150 ml proszku zapłacimy niespełna 20 złotych - uważam, że jest to naprawdę dobra cena i warto zaryzykować, nawet jeżeli nigdy wcześniej nie mieliście okazji stosować glinek. Produkt nie tylko posłuży nam jako maska w połączeniu z wodą, hydrolatem czy jogurtem, wiele osób decyduje się na oczyszczanie nią włosów - osobiście nie próbowałam ale kto wie...
Glinka zielona, którą zakupiłam na TRINY.PL działa przeciwzapalnie - to bardzo istotna właściwość produktu, jeżeli tak jak i ja zmagacie się z cerą problematyczną i pojawianie się wyprysków nie jest Wam obce. Uważam, że maseczka przygotowana z glinki zielonej dopełnia pielęgnację typowego mieszańca ale i osoby o cerze normalnej czy nawet wrażliwej, Produkt stosuję dwa razy w tygodniu, po wcześniejszym wykonaniu peelingu. Maseczka nie podrażnia chociaż przyznaję, że czasem odczuwam delikatne szczypanie w trakcie wysychania maski. Produkt bardzo ładnie matuje, bez efektu przesadnego ściągnięcia. Nie wysusza.

Hydrolat różany od FRESH&NATURAL to jeden z dostępnych na internetowej drogerii TRINY.PL hydrolat. Polecam zajrzeć i wybrać coś dla siebie. Tak jak wcześniej wspominałam wariant różany pachnie przepięknie i przede wszystkim - nie jest to zapach chemiczny, typowo drogeryjny i odrzucający. Skład nie pozostawia niczego do życzenia - woda różana i koniec - bez zbędnych ulepszaczy, które nierzadko potrafią podrażnić czy nawet uczulić osoby skłonne do alergii. Hydrolat służy do odświeżenia twarzy, buteleczka wyposażona jest w atomizer, który roztacza delikatną mgiełkę. Tonizuje ale nie wysusza, wręcz przeciwnie - nadaje skórze miękkości i sprawia, że ta wygląda na wypoczętą i świeżą. Hydrolatu używam solo jak również do zrobienia maseczki glinkowej na bazie wcześniej recenzowanej przeze mnie glinki zielonej. Mgiełka wykazuje właściwości antybakteryjne i odkażające. Stosowany na drobne ranki czy wypryski działa antyseptycznie. To dobra alternatywa dla tradycyjnego toniku. Cena produktu tak jak w przypadku glinki również nie przeraża i sprawia, że jest on dostępny na każdą kieszeń - 50 ml buteleczka dostępna jest na stronie w cenie 14.99 złotych.

Jestem ciekawa czy znacie powyższe produkty. Zapraszam Was do aktywności w komentarzach i koniecznie zajrzyjcie do TRINY.PL
Czytaj dalej »

środa, 12 grudnia 2018

Smart planner edukacja i rozwój 2019

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Jestem bardzo ciekawa czy i Wy zabraliście się już za poszukiwania kalendarza idealnego. Kalendarza, w którym pomieścicie zarówno notatki na bieżący dzień, listę rzeczy do zrealizowania, priorytety, o których nie możecie zapomnieć, wszystko o co zadbać powinniście w danym tygodniu i wiele wiele innych rzeczy, które nie powinny wylecieć Wam z głowy. 

Dzisiaj przychodzę do Was z propozycją, która świetnie sprawdzi się dla każdego ucznia oraz studenta. Jeżeli więc należycie do którejś z tych grup bądź szukacie pomysłu na trafiony prezent - zapraszam do lektury. 
Smart Planner edukacja i rozwój 2019  to nie tylko zwykły kalendarz, jakich mnóstwo na księgarnianych półkach, w kioskach czy supermarketach. To planner, od którego warto zacząć rok i każdy dzień! Uważam, że jest to opcja dla aktywnych dzieciaków, młodzieży jak i studiujących dorosłych, którzy aktywnie spędzają swój czas i mają napięty grafik pełen zajęć dodatkowych. Kalendarz z pewnością cechuje przejrzystość, prostota i harmonia, w których to z łatwością będzie można się odnaleźć i wypracować sobie swoją technikę organizacji. 
  1. to planner autorstwa nauczyciela, przedsiębiorcy, trenera, korepetytora i mamy dwójki dzieci Pani Moniki Gaik
  2. to planner dostosowany do potrzeb młodszych uczniów jak również studentów, dla których organizacja jest ważna - zarówno z konieczności jak i ze sposobu bycia
  3. to planner w formacie idealnym - takim, który zmieści się zarówno do plecaka jak i damskiej torebki
  4. to planner z rozkładem tygodniowym zapewniającym przejrzystość
  5. to wartościowy poradnik o tym, jak kształtować postawę przedsiębiorczości, jak zdobywać motywację i efektywnie się uczyć a także umiejętnie komunikować się ze światem
  6. to zbiór pytań i mini zadań dzięki którym dowiesz się kim jesteś i co w Twoim życiu jest dla Ciebie priorytetem
  7. to miejsce na Twoje notatki na każdy dzień i listę rzeczy do zrealizowania w danym tygodniu
  8. to miejsce, w którym umieścisz informacje o zadaniach, testach, projektach, pracach pisemnych jak i tych przyjemniejszych sprawach takich jak spotkania, zabawę czy sport
  9. to kontrola Twoich osiągnięć i postępów w nauce
  10. to dodatkowe naklejki do kalendarza, zakładka i długopis
  11. to planner, dzięki któremu zapanujesz nad swoim życiowym chaosem zapisując w nim swoje priorytety, ważne daty, zaliczenia i wiele innych
  12. to planner, z którym NAWAŁ NAUKI i SESJA nie będą Ci straszne.
Jestem bardzo ciekawa czy słyszeliście już o plannerze - koniecznie dajcie znać w komentarzach. Ja go polecam i z pewnością podaruję swój egzemplarz mojej studiującej przyjaciółce. 
Czytaj dalej »

niedziela, 9 grudnia 2018

Naturalny wegański dezodorant w kremie bez aluminium SENKARA BERGAMOTA

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję dezodorantu w kremie, który stał się moim absolutnym ulubieńcem i zmienił moje podeście do dotychczasowej ochrony pach przed przykrymi zapachami. Dlaczego dezodorant od firmy Senkara jest tak wyjątkowy i czym wyróżnia się od tradycyjnych dezodorantów dostępnych na drogeryjnych półkach i tych, które możemy zakupić w aptekach? Nie zawiera soli aluminium! Co oznacza, że jest kosmetykiem bezpiecznym w 100%. O negatywnych skutkach stosowania produktów z tymże składnikiem przeczytać można wiele - głównie na temat akumulacji soli aluminium w tkankach piersi dotkniętych nowotworem. I chociaż niektórzy nie postrzegają tego składnika jako demonicznego ja nie chcę ryzykować i Wam również polecam zmienić kosmetyk na naturalny. Nie będę tutaj zagłębiała się czym są sole aluminium, a także jaki wpływ mają na zdrowie naszych piersi bo w sieci znajdziecie obszerne artykuły wyjaśniające korelację - apeluję jedynie byście zwróciły uwagę na to czy Wasze węzły chłonne nie są powiększone i czy Wasze piersi nie mają zmian mastopatycznych. Dalej decyzję pozostawiam Wam. 
A teraz recenzja - Na dezodorant od firmy Senkara trafiłam około miesiąca temu w internetowej drogerii TRINY.PL. Szukałam kosmetyku bezpiecznego, o naturalnym rzecz jasna składzie. Kosmetyku, który posłuży mi długo, nie nadszarpnie mojego budżetu i będzie przyjemny w stosowaniu. No i znalazłam. TRINY.PL oferuje dezodorant w kremie za około 35 złotych. Uważam, że jest to dobra cena w stosunku do jakości biorąc pod uwagę wydajność, skład i działanie. Na zdjęciu znajdziecie starszą wersję, teraz Senkara zmieniła szatę graficzną, jednak skład pozostał ten sam i przedstawia się następująco: 
Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Tapioca starch, Sodium bicarbonate, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Cocos nuciferac (coconut) oil, Citrus Bergamia Peel Oil Expressed, Tocopheryl acetate, Cymbopogon flexuosus, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil Expressed, Limonene*, Linalool*, Citral*, Geraniol*, Eugenol*, Isoeugenol*

Dezodorant pachnie przyjemnie, aromat przypomina mi herbatę earl grey - pewnie za sprawą naturalnego bergamotowego olejku eterycznego. W pojemniczku znajdziemy produkt w formie pasty, która nie klei się i nie lepi, a jej konsystencja jest dość zbita i stabilna (ot, taka pasta BHP). Dezodorant rozcieram w palcach po czym aplikuję go na skórę pod pachami. Niektórzy może stwierdzą, że nie jest to wygodne, że drogeryjny produkt stosujemy rachu ciachu i już - pomyślmy jednak o swoim zdrowiu.
Dezodorant nie jest antyperspirantem - nie odczuwam jednak dyskomfortu nawet po intensywnym dniu pełnym aktywności fizycznej. Moja skóra pod pachami jest wreszcie doceniona i zadbana. Tradycyjny dezodorant podrażniał mnie, czasem uczulał i pozostawiał białe ślady na ubraniach. Produkt od Senkara jest delikatny ale skuteczny. Skóra jest przyjemnie nawilżona i świeża. Dezodorantu mogę używać tuż po depilacji. 

W internetowej drogerii TRINY.PL znajdziecie nie tylko dezodorant z tej firmy ale również inne wspaniałości godne uwagi. Powiem tak - warto zajrzeć na TRINY.PL bo asortyment jest naprawdę bogaty i przede wszystkim - naturalny, przyjazny środowisku i nie testowany na zwierzętach. 
Czytaj dalej »

niedziela, 18 listopada 2018

Beauty shot od Mariona | maseczki "na raz" o których musisz wiedzieć!

O maseczkach od firmy Marion pisałam już post wcześniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was kolejną porcję tych maleńkich cudowności za przysłowiowe grosze dostępnych w drogeriach internetowych jak i stacjonarnie.
Maseczki beauty shot to seria aż sześciu maseczek do użycia "na raz". Każda więc znajdzie coś dla siebie! Tutaj, tak jak i w przypadku owocowej edycji limitowanej jelly mask produktu jest naprawdę sporo i spokojnie można poddać się zabiegowi z kimś jeszcze.

Jakie rodzaje maseczek z serii Beauty Shot oferuje Marion?

- Gold is shining, ekskluzywna maseczka rozświetlająca z masłem shea i złotą glinką
- tea is healthy, maseczka do cery naczynkowej, wzmacniająca z zieloną herbatą i probiotykiem
- algae are smooth, błyskawiczna maseczka wygładzająca z kwasem hialuronowym i algami
- roses are red, kremowa liftingująca maseczka z algami wakame i wodą różaną
- AHA's are strong, pielęgnacyjna maseczka złuszczająca z kwasami i fydrafeelem
- Honey is sweet, żelowa maseczka odżywcza z miodem i skórką cytryny

Bardzo polubiłam się z tymi maseczkami, ładnie pachną i przyjemnie rozprowadzają się po skórze, nie spływają z twarzy i co najważniejsze - nie uczulają. Każda maseczka ma inne zastosowanie ale każdą moim zdaniem warto przetestować i znaleźć swojego ulubieńca. Produkty nie są testowane na zwierzętach i są nowością na rynku.
Ja osobiście najbardziej zaprzyjaźniłam się z wariantem liftingującym - twarz wygląda na mniej zmęczono i jest przyjemnie miękka i gładka w dotyku bez efektu ściągnięcia.
Czytaj dalej »

niedziela, 28 października 2018

Tropical Island od Mariona | Edycja limitowana masek i peelingu do twarzy | Jelly mask and scrub

Jakiś czas temu miałam przyjemność przetestować nowości od Mariona. Dzisiaj dzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami i zachęcam do wypróbowania soczystych żelowych maseczek jelly mask oraz peelingu złuszczającego.
Produkty na raz - takie jak lubię. Ilość kosmetyku (10g) w saszetce wystarcza na zabieg dla mnie i dla mojego faceta - dla jednej buźki zdecydowanie za dużo. Jest to edycja limitowana niemniej jednak bardzo bym chciała żeby na stałe zagościła w naszych drogeriach. Zarówno maski jak i scrub pachną niesamowicie - eksplozja owoców gwarantowana! Saszetki kosztują naprawdę niewiele - 2-3 zł - w zamian otrzymamy dobrze pielęgnujący kosmetyk, który nie jest testowany na zwierzętach.

Czym pachną i jakie mają właściwości? 
- maseczka mango i marakuja regeneruje
- ananasowa pina colada odżywia
- bananowa eksplozja rozjaśnia przebarwienia
- ananas daje zastrzyk nawilżenia
- kiwi delikatnie ale skutecznie złuszcza martwy naskórek

Chociaż lato się skończyło owocowe aromaty zawsze są i będą na topie, nie rezygnujcie na rzecz korzenno-czekoladowych kosmetyków z edycji limitowanej od Mariona!
A nóż zapach soczystego, orzeźwiającego arbuza przywoła wakacyjne wspomnienia?

Produkty Mariona spisały się u mnie naprawdę dobrze. Kosmetyki nie uczuliły mnie ani nie podrażniły mojej skóry. Jestem typowym mieszańcem - kapryśnym i zmiennym w zależności od dnia cyklu. Jeżeli Wy również macie kłopot z doborem produktów "okazjonalnych" przetestujcie sobie powyższe maseczki oraz peeling.
Ciężko jest mi wybrać saszetkę, która przypadła mi najbardziej do gustu - skłonna jestem nieśmiało powiedzieć, że każda zasłużyła na miano ulubionego kosmetyku. Jeżeli jednak musiałabym wybierać - wygrywa melonowa!

Jak stosujemy powyższe maseczki i peeling?
- maski rozprowadzamy równomiernie na twarzy omijając okolice oczu i pozostawiamy na 15 minut, masując kolistymi ruchami. Po upływie zalecanego czasu zmywamy ciepłą wodą.
- peeling nakładamy na wilgotną buzię i delikatnie ścieramy martwy naskórek.
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia