środa, 11 lutego 2015

Maseczka Kleopatry z zieloną glinką kambryjską, miodem, olejkiem różanym oraz jedwabiem z firmy DERMAGLIN. Cera tłusta/cera mieszana- efekty.

Witam Was bardzo cieplutko i zapraszam na recenzję maseczki Kleopatry z zieloną glinką kambryjską, miodem, olejkiem różanym oraz jedwabiem. Produkt miałam przyjemność przetestować w ramach współpracy 
z firmą Dermaglin za co bardzo dziękuję. 

Maseczki (otrzymałam trzy 20g saszetki) przetestowałam wraz z moją mamą, która ma inny typ cery niż ja. Wybrałam ją również dlatego, ponieważ chciałam sprawdzić jak produkt radzi sobie w pielęgnacji skóry w różnym wieku. 

Na początek zapach, kolor i konsystencja: Typowa glinka- ciemnoszarozielona gęsta papka o kremowej konsystencji, bardzo dobrze się rozprowadza. Szybko zasycha i zmienia barwę. Zapach nie przypadł do gustu zarówno mi jak i mojej mamie, powiem nawet, że wyjątkowo mi przeszkadzał, co rzadko się zdarza. Niby wyczuwałam woń róży, ale o wiele intensywniej czułam "błoto"- co bardzo zniechęcało mnie do powtórzenia zabiegu. Po nałożeniu maseczki, wykonałyśmy delikatny masaż po czym pozostawiłyśmy ją na twarzy na 20 minut tak jak zaleca producent. Produkt zmywa się bardzo dobrze, już niewielka ilość wody wystarczy, aby zaschnięta maska rozpuściła się
Działanie: Moja mama jest posiadaczką skóry tłustej, ja natomiast mieszanej. Zarówno u mnie jak i u mamy nie wystąpiło żadne uczulenie. Nie podrażniłyśmy sobie również skóry. W pewnym momencie wystraszyłyśmy się troszkę, ponieważ podczas wysychania maseczki strasznie zaczęły swędzić nas buzie. Nie wiem dlaczego tak się stało, na szczęście po zmyciu wszystko było w porządku. Powiem więcej- cera była wyraźnie ujędrniona i napięta. Ja czułam delikatne uczucie ściągnięcia, mama uważa, że to efekt dobrego oczyszczenia. 
ocena: Ja oceniam maseczkę 2/5. Spodziewałam się, że produkt rzeczywiście "zatrzymuje wilgoć i gwarantuje długotrwałe nawilżenie skóry"- niestety ze smutkiem muszę stwierdzić, że tak nie jest. 
Moja mama produkt ocenia 4/5. Tak jak wspominałam, mama twierdzi, że maska idealnie oczyszcza cerę, sprawia, że jest ona wygładzona.
Podsumowując: Maseczka powinna sprawdzić się u osób z tłustą cerą, posiadaczki mieszanej nie będą w pełni z niej zadowolone tak jak i ja. Produkt jest przebadany dermatologicznie. Skład jest w 100% naturalny, nie zawiera alkoholu, parabenów, składników kompozycji zapachowych. Nie jest również testowany na zwierzętach. 
Zapraszam również do przyłączenia się do akcji DENKOWANIA produktów, szczegółY TUTAJ

Znacie tą maseczkę? Jak sprawdza się ona u Was? 
PS: Smacznych pączuszków! :)

40 komentarzy:

  1. Ja mam cerę bardzo tłustą i ta glinka jest rewelacyjna, może musisz trzymać ją krócej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję, chociaż nie wiem czy to wpłynie na poziom nawilżenia :)

      Usuń
  2. Yes, I follow you on gfc #93, follow back?

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję blogi, które spodobały mi się pod jakimś względem- już zaglądam do Ciebie :)!

      Usuń
  3. Widziałam je nie raz, ale jeszcze nigdy nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz tłustą cerę powinnaś być zadowolona :)

      Usuń
  4. u osób z tłustą cerą? O, to coś dla mnie, bo często się świecę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyczę o tej masce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dopiero poznałam ją wtedy, kiedy otrzymałam ją do testów :)

      Usuń
  6. Maseczki tej firmy znam, ale tej konkretnej nie kojarzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cery tłustej nie mam, więc chyba ją sobie daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ania z sąsiedztwa12 lutego 2015 23:37

    Emilka uważaj na glinki bo wysuszają, miałam z tym problem parę tygodni temu i skończyło się na wizycie u dermatologa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to rzeczywiście muszę być bardziej czujna, dziękuję za radę Aniu :*

      Usuń
  9. czaję sie na glinki od jakiegoś czasu :) nie działaja na mnie zle, wręcz przeciwnie, oczywiscie po maseczce kremik na buzke obowiązkowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiego kremu używasz po glinkowym rytuale ?:)

      Usuń
  10. Od jakiegos czasu kusza mnie maseczki tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat tej nie miałam, ale inne tej firmy znam i były ok.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam tłustą cerę, więc może u mnie by się sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, glinki zbawiennie działają na cerę tłustą :)

      Usuń
  13. Szkoda, że tak słabo się u Ciebie sprawdziła. Ja ją bardzo lubię - jak wszystkie marki Dermaglin ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super, że Tobie przypadają one do gustu :*

      Usuń
  14. Pierwszy raz słyszę o tej maseczce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Glinki to chyba mój ulubiony typ maseczek, więc pewnie i tą bym polubiła, ale do tej pory nie wpadła mi w oczy. Bardzo mocna maska z glinką dostępna jest w asortymencie firmy Himalaya Herbals. Bardzo mocno ściąga i mama mogłaby być zadowolona. Kosztuje bodajże 8zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O super, przekażę mamie :):*
      Z tej firmy miałam kiedyś pastę do zębów i bardzo miło ją wspominam :)

      Usuń
  16. Ojj, u mnie by się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Coraz mniej lubię glinki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej nie chciałam Cię zrazić do nich, jeżeli nie potrzebujesz nawilżenia, a jedynie oczyszczenie i jesteś posiadaczką cery tłustej to glinki są bardzo dobre :))

      Usuń
  18. Jakbym ją zobaczyła w sklepie, to pewnie bym się skusiła ze względu na nazwę. Kojarzy mi się z takim "egipskim złotem na twarz". Ale mam cerę mieszaną, więc chyba nie jest dla mnie ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś "mieszańcem" to musisz być ostrożna :)

      Usuń
  19. świetny organizer :)

    Pozdrawiam, correct-incorrect.blogspot.com i zapraszam na konkurs do mnie, jeśli tylko masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że organizer z następnego wpisu przypadł Ci do gustu :):*

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia