piątek, 6 stycznia 2017

CHARMINE ROSE- NCBS acid cream, krem z kwasami, salon & SPA professional T

Witam Was bardzo cieplutko i po krótkiej przerwie- zapraszam na kolejny wpis! Moją nieobecność usprawiedliwiam Świętami Bożonarodzeniowymi, zbliżającą się sesją i chronicznym brakiem czasu. Zanim jednak przejdę do kolejnej recenzji- jestem bardzo ciekawa co myślicie o moim nowym wystroju bloga? Pozytywnie? 

Firma Charmine Rose to polska marka produkująca kosmetyki, których receptury oparte są na naturalnych składnikach.
Krem NCBS z kwasami znalazłam we wrześniowym ShinyBoxie i przyznam szczerze- nie zainteresowałam się nim zbytnio- ba! nie przeczytałam nawet jakie jest jego przeznaczenie. Odłożyłam do pudełeczka i zabrałam się za testowanie pozostałych kosmetyków. Któregoś dnia wybierając się na uczelnię poczułam, że niesprzyjające warunki pogodowe bardzo wysuszają moje dłonie- wrzuciłam więc w torbę tubkę kremu i ruszyłam na autobus. Siedząc na wykładach dopiero doczytałam się, że nie jest to krem do rąk jak sobie ubzdurałam, a krem do twarzy i to całkiem niezły. Skład powalił mnie na kolana i przez resztę dnia nie mogłam doczekać się pierwszej aplikacji.
Pełnowymiarowe opakowanie produktu to 50 ml buteleczka z pompką- ja z Boxem zakupiłam mniejszą wersję 15 ml, mimo to taka ilość wystarczyła by przetestować go i wystawić opinię.
Krem bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustej warstewki i idealnie nadaje się jako baza pod makijaż. Perłowy blask dodatkowo rozświetla cerę, sprawiając, że wygląda ona na wypoczętą i promienną. Produkt nie jest bezzapachowy. Pachnie delikatnie, ziołowo- moja mama twierdzi, że jabłkiem pieczonym:). Konsystencja kremu również na plus! Nie za gęsty, nie za rzadki. Mała ilość wystarczy, aby zaaplikować go na całą buzię. Pomimo kwasów nie wysusza, ani nie podrażnia zarówno okolic oczu jak i ust. Przejdźmy do najważniejszego- DZIAŁANIE.
Zdaniem producenta jest to biostymulujący krem o działaniu regenerującym i nawilżającym. Odpowiedni dla każdego rodzaju cery. Delikatnie złuszcza zrogowaciały naskórek. Zawarte w kremie kwasy migdałowy i salicylowy normalizują funkcje wydzielnicze skóry. Zapobiegają powstawaniu zmian w trakcie przebiegu trądziku pospolitego, redukują przebarwienia, blizny potrądzikowe i inne niedoskonałości skóry. Przy regularnym stosowaniu kremu następuje znaczna redukcja głębokości zmarszczek mimicznych, poprawa nawilżenia oraz przyspieszenie gojenia się skóry i zwężenia porów. 

Brzmi nieźle? Jak najbardziej, a najlepsze jest to, że producent mówi prawdę! Zacznijmy od początku- krem rzeczywiście odpowiedni jest zarówno do cery suchej jak i mieszanej czy trądzikowej. Dzięki naturalnym składnikom regeneruje i nawilża skórę- twarz staje się promienna i odświeżona. Zawartość kwasów ma za zadanie złuszczyć martwy naskórek (zrogowaciałe to mogą być ew. pięty czy łokcie). Po kilkutygodniowym regularnym stosowaniu rano i wieczorem zauważyłam minimalne rozjaśnienie przebarwień. Niestety produkt nie poradził sobie z zaskórnikami, które stanowią u mnie dość duży problem, z którym borykam się od dłuższego czasu. Tutaj właśnie daję minusik i ... szukam dalej idealnego kremu do twarzy. 

Znacie krem Charmine Rose z kwasami? Zapraszam do aktywności w komentarzach!

33 komentarze:

  1. Nie znam kompletnie, ale brzmi ciekawie. Ja też mam problem z zaskórnikami, szkoda, że w tej kwestii nie pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ale lubię kremy z kwasami ponieważ u mnie takie najlepiej się sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię kwasy i mam naprawdę przeróżne stężenia :)

      Usuń
  3. Ja się boję nakładać kwasy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij od Ziajki- liście Manuka, jest tania i nie zrobi Ci krzywdy :)

      Usuń
  4. Zmiany na blogu jak najbardziej na plus :)
    O tym kremie i o firmie pierwszy raz słyszę :) Szkoda, że nie radzi sobie z zaskórnikami, bo również mam z nimi duży problem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Problem zaskórników to bardzo częsty problem, może w końcu na blogosferze pojawi się ten jedyny produkt :)))

      Usuń
  5. Jestem jedna z nielicznych, które nie tolerują kwasu migdałowego i na skórze robi się mały gnój:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Karolinko, przykro mi, a masz jakiś inny zamiennik ? :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawy wpis! :)
    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Paulinko w Shinyboxie jest teraz limitka- zajrzyj :)

      Usuń
  8. Jeszcze nie miałam okazji stosować :)
    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto przejrzeć ich ofertę na stronie? :)

      Usuń
  9. Looks magnificent) Love such design and product seems interesting!
    KireiKana

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam produktu, ale z zaskórnikami problemu nie mam. Gorzej u mnie z trądzikiem różowatym :/ bleh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na trądzik różowaty niestety nie mogę nic polecić :(

      Usuń
  11. OOO faktycznie mnustwo tu sie zmieniło :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/bielizna-od-banggoodcom-taknie.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ja też odkryłam zarówno jego jak i całą firmę niedawno :)

      Usuń
  13. Nie znam tego kremu. A nowy wystrój bloga super! :) Bardzo korzystny. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wystrój!

    OdpowiedzUsuń
  15. Przed chwilą właśnie zobaczyłam sobie na ich stronkę i mają świetne kosmetyki :)
    Chyba sobie coś kupię :D
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pierwsze użycie czeka u mnie balsam koloryzujący do ciała tej marki, jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam i chętnie przeczytam recenzję, pozdrawiam :)

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia