poniedziałek, 27 lutego 2017

Organiczny olej z pestek dyni (Cucurbita Pepo Seed Oil) | zamówienie ze strony Zrób Sobie Krem.

Witam Was bardzo cieplutko i zapraszam na najnowszy wpis. Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję zimnotłoczonego oleju z pestek dyni od firmy Zrób Sobie Krem. Produkt zakupiłam kilka tygodni temu i od tamtej pory odkryłam mnóstwo zalet jego stosowania. Postanowiłam opowiedzieć Wam o nim, gdyż uważam, że mało informacji na jako temat znaleźć można w sieci.
Na stronie ZSK olej można zakupić w buteleczkach o różnych pojemnościach (dostępne: 15ml, 30ml, 60ml, 115ml, 400ml).
Ja stałam się posiadaczką 30ml plastikowej buteleczki i ubolewam nad tym, że nie wzięłam większej ilości produktu. Nic jednak straconego- w najbliższym czasie planuję ponownie odwiedzić internetowy sklep i zaopatrzyć się w kilka nowych olejków, a także w kwas hialuronowy, o którym także zamierzam Wam niebawem napisać.

Zanim przejdę do recenzji oleju z pestek dyni, chciałabym pokrótce zdefiniować słowo ORGANICZNY. Co oznacza taki zwrot? Czy warto inwestować w organiczne kosmetyki? Czy rzeczywiście są lepsze od kosmetyków naturalnych?
Definicji tego słowa w Internecie można odnaleźć naprawdę wiele. Firmy kosmetyczne coraz częściej sięgają po produkty bio, takie, które przyciągają dość dużą grupę klientów. No bo, która z nas nie chciałaby sięgać po 'zdrowe' produkty do pielęgnacji ciała, po produkty pozbawione zbędnej, otaczającej nas zewsząd chemii?
Kosmetyk organiczny musi spełniać bardzo zasadnicze normy, jego skład musi być minimum w 90% wyprodukowany ze składników naturalnych pochodzenia organicznego. Taki produkt uzyskuje certyfikat renomowanej organizacji, która przeprowadza kontrolę. Należy więc z przymrożeniem oka patrzeć na zapewnienia producentów, a sugerować się oznaczeniami na etykiecie.

Wracając do bohatera dzisiejszego wpisu chciałabym zacząć od specyfiki produktu. Zakupiony przeze mnie olej ma pomarańczową barwę i jest dość rzadki. Niestety nie jest on w pełni pozbawiony zapachu, przez co osoby o wrażliwych nosach nie koniecznie mogą go polubić. Ja, pomimo, że przywiązuję dużą uwagę do aromatów stosowanych przeze mnie kosmetyków jestem w stanie zaakceptować je, jeśli działanie jest tego warte.
Olej z pestek dyni ma dla mnie wielofunkcyjne zastosowanie. Używam go do pielęgnacji ciała, twarzy, a także włosów.

  • Jestem posiadaczką cery mieszanej, skłonnej do wyprysków. Oleje - nawet te o lekkiej, mniej tłustej konsystencji - średnio się u mnie sprawdzają. Zazwyczaj po kilku dniach stosowania w zamian otrzymywałam niespodziankę w postaci zanieczyszczonej buzi. Olej, o którym dzisiaj mowa, nawilża moją cerę, sprawia, że stała się ona bardziej miękka. Podoba mi się efekt ujednolicenia koloru. Początkowo bałam się, że olej zabarwi moją skórę- na szczęście nic takiego się nie stało. Co z zaskórnikami? Mam wrażenia, że drobne niedoskonałości zmniejszają swoją objętość, goją się szybciej i powoli znikają. Zniknęły także suche skórki w okolicy płatków nosa i ust. Oleju używam pod makijaż- w wersji solo, lub w połączeniu z kwasem hialuronowym. Podkład nie roluje się na mojej buzi, trwałość nie ulega zmianie. Olej dość szybko się wchłania, toteż już po kilku minutach mogę rozpocząć aplikację produktu na twarz. 
  • Olej z pestek dyni nakładam także na włosy. Jestem średnioporowatą istotką z fryzurą ściętą na boba. Nie mogę pozwolić sobie więc na nakładanie oleju na suche włosy jako serum, ale przed umyciem- jak najbardziej. Olej nawilża moje kosmyki, regeneruje je i odżywia. włosy ładnie lśnią. Produkt dobrze zmywa się szamponem z SLS, delikatniejszy mógłby sobie nie poradzić- olej to jednak olej. 
  • Skórki wokół paznokci, opatrunek na suche, wymagające pielęgnacji miejsca. Olejowa pielęgnacja towarzyszy mi od kilku dobrych lat. Bardzo cenię sobie dobroczynne właściwości olejów zimnotłoczonych. Jestem zagorzałą fanką mieszanek olejowych o wszechstronnym zastosowaniu. 

Jestem ciekawa co myślicie o tym oleju. Znacie? Lubicie? A może mogłybyście polecić mi coś innego do twarzy? Zapraszam do aktywności w komentarzach.

31 komentarzy:

  1. miałam innej firmy taki olej i był ok, ale raczej do niego nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tym oleju :) Zaciekawił mnie ! Nie dziwie się że ma tyle właściwości, same pestki dyni to skarbnica zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz czytam o takim oleju oraz o takiej firmie. Może sama się skuszę na coś takiego :)
    Pozdrawiam ;)
    Tak Po Prostu BLOG [klik]

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam oleju ! Ciekawe jak spisałby się u mnie ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi sie :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/moro-and-black.html Odwdzieczam sie za kliki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze okazji go testować. jak oleje, to u mnie tylko oliwka :) z całą resztą jestem dość ostrożna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie ma się czego bać, na rynku jest tak wiele olejków ze na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  7. Można powiedzieć, że działa małe cuda na niedoskonałości. Takiego czegoś mi chyba potrzeba.. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam olejku z pestek dyni, zaciekawiłaś mnie :) I masz rację trzeba dobrze patrzeć na etykietki, bo producenci czasem obiecują przysłowiowe "gruszki na wierzbie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość półproduktów to sama chemia :(

      Usuń
  9. nigdy o nim nie słyszałam - ciekawy!

    Zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zakupu, jest tani a naprawdę rewelacyjny :)

      Usuń
  10. Uwielbiam jeść pestki dyni, bo oczyszczają mój organizm od środka:)
    Koniecznie muszę wypróbować tego olejku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą co do oczyszczania, super moc ziarenek :)

      Usuń
  11. tak piszesz dzisiaj do dyni, że aż powiem mamie że ma jutro zrobić zupę :)
    a co do kremu kazdy ma szeroko wiele zalet, ja niestety mam zbyt wrazliwą skórę, by używać bardzo wymyślnych preparatów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm kiedyś próbowałam zupę z dyni na uczelni, ale nie przypadła mi do gustu. Nie jadam zup :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. No skusił mnie bardzo szybko i wiesz co? Pozostanę mu wierna :)

      Usuń
  13. Muszę go wypróbować!
    Zapraszam na urodzinowy konkurs - do wygrania zestawy kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. co organiczności i "organiczności" to święta prawda ;) Z jednej strony fajnie, że coraz więcej producentów kieruje się w stronę natury, ale z drugiej coraz łatwiej ulec oszukaństwom ;)
    Sam olej z pestek dyni miałam, ale przyznam, że bałam się nakładać go na twarz - uzyłam go jako składnik olejku do ciała. Ale kusisz niezmiernie poprawą kolorytu :D Choć podobnie jak Twoja skóra - moja również lubi wydziwiać pod względem olejów w czytej postaci, najlepiej służą jej te najlżesze :) Ale spróbuję na pewno przy kolejnej okazji!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia