niedziela, 5 marca 2017

Delia cosmetic, Good Foot fizzing bath bombs for feet | musujące kulki do kąpieli stóp

Witam Was bardzo cieplutko. W lutym postanowiłam skusić się na kolejnego już Shinyboxa- tym razem zakupiłam trzymiesięczną subskrypcję. Udało mi się skorzystać z promocji i wraz z Winter Spa otrzymałam również w gratisie drugiego boxa - Dobra Partia.
Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję musujących kulek do kąpieli stóp od Delii, ale już niebawem zamieszczę także kolejne wpisy prezentujące zawartość poszczególnych boxów.
Przyznam szczerze, że te musujące kulki nie zachwyciły mnie ani troszkę. Uważam, że jest to naprawdę zbędny produkt. Producent obiecuje, że kąpiel stóp z dodatkiem kuleczek: wybiela paznokcie, zmiękcza modzele i twardą skórę stóp, oczyszcza, odświeża i działa relaksująco.
Powiem tak: produkt rzeczywiście jest w stanie spełnić te oczekiwanie, ale to samo zrobi niemalże każdy płyn do kąpieli czy żel pod prysznic, w związku z czym nie kupię go ponownie.

Stosowanie: jedną lub dwie kuleczki musujące należy umieścić w ciepłej wodzie aż do rozpuszczenia się. Tutaj rozczarowanie- spodziewałam się, że kulki rozpuszczą się szybko natomiast ja musiałam rozkruszać je stopami :) Czy pachną? Nie wyczułam tego delikatnego aromatu odprężającego moje zmysły. Woda zabarwiła się na żółto. Stopy należy moczyć przez około 5 do 10 minut. Po tym czasie skórę delikatnie osuszamy ręcznikiem. Rzeczywiście jest ona przygotowana do dalszego zabiegu pedicure.

Opakowanie zawiera 12 kuleczek o średnicy około 1.5 cm. Zapakowane zostały w strunową torebeczkę chroniącą dodatkowo przed wilgocią. Kuleczki mimo to przechowywać należy w chłodnym i suchym miejscu. Ja swoje trzymam w lodówce.
Pomimo, że kuleczki nie zachwyciły mnie- zużyję je wszystkie. Jestem gadżeciarą i lubię kosmetyczne nowości, ale do tych kulek nie powrócę.
Znacie te kuleczki? Macie swoje lutowego ShinyBoxa? Zapraszam do aktywności w komentarzach.

20 komentarzy:

  1. Fajnie tak czasami spróbować czegoś nowego :) Nawet jeśli się do czegoś nie wróci, to przynajmniej się już wie jak to się u Ciebie sprawdza... Ja co prawda raczej testuję rzeczy z innych kategorii niż kosmetyki, ale czasem też jakiś produkt tego typu sobie kupię :) W tym właśnie pomagają mi wpisy takie jak ten. Dzięki Tobie wiem, że najbliższą kosmetyczną przyjemnością jaką sobie sprawię nie będą musujące kulki do stóp. Już na początku byłam dość sceptycznie nastawiona, a Twoja recenzja tylko mnie w tym utwierdziła :)
    Dobrze, że są blogi kosmetyczne na których można poczytać obiektywne recenzje, również produktów, które nie całkiem spełniają oczekiwania...
    Pozdrawiam
    ~Ter

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Być może dlatego, że nie zachwyciły nie tylko mnie a raczej większą grupę konsumentek? :)

      Usuń
  3. Wyglądają fajnie, ale szkoda że nie są rewelacją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba liczyć się z niepowodzeniami gdy testuje się coraz to nowsze produkty :)

      Usuń
  4. Pierwszy raz się z tym spotykam :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/black-coat.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę taki kuleczki do stóp, chętnie je wypróbuję :)
    Pozdrawiam ;)
    Tak Po Prostu BLOG [klik]
    Zapraszam w wolnej chwili do mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Charming post) Interesting brand to try
    KireiKana

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze wiedzieć, też lubię takie gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie używałam takich kulek, ciekawa rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam :) Choć może Twojego serca nie zdobędzie :)

      Usuń
  9. Nie znam i nie miałam nigdy takich kulek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DLa zabicia czasu można się pokusić o małe teściki :)

      Usuń
  10. Wolę, gdy takie kosmetyki szybko rozpuszczą się w wodzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to byłaby zdecydowanie ważna ich zaleta :)

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia