poniedziałek, 13 listopada 2017

LIQ Ce serum-maska na noc | 15% witamina E + kwas hialuronowy + ksylitol

Witam i zapraszam na najnowszy wpis. Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję drugiego produktu, którego miałam okazję przetestować przy współpracy z marką LIQPHARM. O ile pierwsze serum nie sprawdziło się u mnie w 100% procentach i mam co do niego zastrzeżenia, o tyle maska-serum LIQ Ce jest dla mnie strzałem w dziesiątkę i kosmetykiem, który trafił na moją listę hitów.
Produkt znajduje się w szklanej buteleczce o pojemności 30 ml zaopatrzonej w pipetę, która dozuje odpowiednią moim zdaniem ilość kosmetyku. Konsystencja płynna, powiedziałabym nawet że rzadka. Przed użyciem wstrząsamy gdyż jest  to serum dwufazowe. Stosujemy wieczorem po uprzednim oczyszczeniu twarzy. Producent zaleca nakładać produkt na buzię przez cały rok bądź jako kurację 28-dniową.
Serum stosuję regularnie, efekty zauważyłam już następnego dnia - buzia była gładsza i bardziej aksamitna. Produkt ma za zadanie odżywić, zregenerować i zapewnić skórze odwodnionej komfort i właściwe funkcjonowanie. Producent obiecuje także, że serum poprawia elastyczność i jędrność a także zapewnia ochronę antyoksydacyjną.
Tak jak wspomniałam - serum rzeczywiście działa. Kosmetyk ukoił moją skórę, która w ostatnim czasie nie była w najlepszej kondycji, sprawił, że stała się ona dogłębnie nawilżona i nabrała promiennego blasku. Jest niesamowicie miękka - nigdy wcześniej żaden produkt nie dał mi takiego efektu.
Serum przeznaczone jest zarówno do skóry młodej jak i do skóry dojrzałej do każdego rodzaju cery. Ja jestem typowym mieszańcem - zanieczyszczona strefa T i kapryśna, przesuszona, a wręcz odwodniona skóra na policzkach. Po systematycznym stosowaniu produktu w obrębie obszaru broda-nos-czoło nie pojawiły się nowe niespodzianki w postaci zaskórników czy ropnych wyprysków, natomiast policzki nareszcie nie sprawiają u mnie kłopotu! Produkt nakładam również pod oczy, a także na usta - nie podrażania i nie uczula mnie. Producent zapewnia, że jest to kosmetyk przebadany dermatologicznie nie zawierający substancji zapachowych i barwników.
Przyznam szczerze, że mnie najbardziej zaciekawiła obecność ksylitolu w składzie. Poczytałam o nim więcej i dowiedziałam się między innymi tego, iż ksylitol wzmacnia ochronne funkcje skóry, a także doskonale nawilża co by się oczywiście zgadzało. Witamina E również działa zbawiennie na nasz naskórek, o kwasie hialuronowym nie wspominając!
Prosty skład serum, a także duża pojemność i możliwość stosowania go aż przez trzy miesiące (tak długo może stać otwarta buteleczka) w dużej mierze- poza właściwościami pielęgnacyjnymi - przekonały mnie do zakupu kolejnego kartonika z produktem.

Jestem ciekawa co Wy myślicie o tym serum? Czy również stał się on Waszym ulubieńcem?
Zapraszam do aktywności w komentarzach.

8 komentarzy:

  1. Fajnie wyglada ale nie znam kompletnie :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/11/white-pink-crop-top.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zapoznać się z asortymentem liqpharm :)

      Usuń
  2. Nie znam :( Ja ostatnio jestem ze wszystkim do tyłu ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj Kochana koniecznie musisz nadrobić zaległości kosmetyczne :)

      Usuń
  3. Lubię sera tej marki :) Niedawno opisywałam je u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiedziałam, ze ksylitol ma takie właściwości :) ciekawy produkt ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia