piątek, 21 lipca 2017

Slowly Veggie - zmień swój sposób myślenia!

Tego potrzebowałam. Czasopismo, które otrzymałam w ramach współpracy z wydawnictwem Burda International Polska sprawiło, że zupełnie zmieniłam swoje podejście do diety wegetariańskiej i wegańskiej. Może nie tyle zmieniłam - co poznałam. Jakie wyciągnęłam wnioski? Co takiego zmieniło się w moim rozumowaniu? Cóż, odkąd pamiętam, zawsze chciałam jeść zdrowo. Miałam nawet w swoim życiu okresy, w których to często odwiedzałam sklepy z ekologiczną żywnością i szukałam czegoś dla siebie. Ale tak naprawdę to za bardzo nie mogłam się tam odnaleźć. Chlorella, ksylitol czy quinoa - te nazwy nie mówiły mi absolutnie nic, w rezultacie czego sięgałam po batoniki muesli albo pospolite zioła typu pokrzywa czy mięta. Zawsze uważałam też, że zdrowa dieta to droga dieta. Nic bardziej mylnego. Są oczywiście produkty, za które zapłacimy sporo, ale tworząc zbilansowany, smaczny posiłek potrzebujemy jedynie niewielkiej ich ilości. Poza tym w diecie wegetariańskiej to warzywa i owoce stanowić powinny główny składnik potraw czy przekąsek, po które sięgamy w ciągu dnia, kiedy dopadnie nas ochota na słodkie.   
Wertując kolejne strony dwumiesięcznika Slowly Veggie uświadamiałam sobie jak wiele traciłam przez te wszystkie lata jedząc przetworzone jedzenie, fast-foody i inne śmieci z knajpek czy (o zgrozo!) budek niewiadomego pochodzenia :) Na wegetarianizm, ani weganizm nie jestem na razie zdecydowana ale za to zdecydowanie bardziej będę przyglądała się swoim posiłkom. W gazecie odnalazłam mnóstwo ciekawych przepisów na smaczne i zdrowe potrawy, poznałam również kilka ciekawych restauracji i pubów oferujących wegejedzenie. Co jeszcze spodobało mi się w czasopiśmie Slowly Veggie? Propozycje ekologicznych kosmetyków zawierających naturalne składniki, takich, które nie zawierają parabenów, silikonów i zbędnej chemii w zamian dając nam naturalne ekstrakty roślinne, oleje i witaminy. W Slowly Veggie znajdziemy również nowości książkowe, po które sięgnąć powinny zarówno osoby rozpoczynające swoją przygodę ze zdrową żywnością jak również zagorzali zwolennicy superfoodów.

Redaktor naczelna Slowly Veggie w pięknych słowach opisała czasopismo, myślę, że ja nie zrobiłabym tego lepiej bez dwóch zdań. Przeczytajcie sami - czy nie warto skusić się na to czasopismo? Magazyn o wegetariańskiej i wegańskiej kuchni z duszą.Niech żyje rewolucja! Niech żyje powerfood! Bogactwo smaków, lifestylowa bomba newsów i dobre samopoczucie. Zdradzamy, jak bez wyrzeczeń, zdrowo osłodzić sobie życie. Podpowiadamy skąd, czerpać dobrą energię i jak uzupełniać niedobory witamin. Mamy dla Was ekologiczną ceramikę hand made, drewniany design wprost od polskich projektantów, organiczną modę i porady o urbanjodze. Do wspólnego, roślinnego stołu zaprosiliśmy nieprzeciętne osobowości: Maię Sobczak, Nono, Annę Dereszowską, Mateusza Gesslera i Magdalenę Nowaczewską. Takie właśnie jest Slowly Veggie – uważne, otwarte na świat, podążające za trendami. Proponujemy Wam sposób życia w stylu Veggie.

15 komentarzy:

  1. Chciałabym zmienić swój tok myślenia, ale za bardzo kocham jedzenie (w tym to niekoniecznie zdrowe) :( Wszystko mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze się rozejrzeć za tym czasopismem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja raczej nie zmienię, ale poczytać czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem vegge ale zdrowo odżywiać się jest super ;)

      Usuń
  4. Nie potrafiłabym tak nagle być wegetarianką czy veganką... prawda, trzeba się przyglądać temu, co w siebie pakujemy, bo na przyszłość takie śmieciowe jedzenie się na nas odbije :)

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam tak, ze jak nie ide do pracy to jem zdrowo a tylko pójde do pracy i już sie zaburza moja dieta heheh :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/07/red-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Często sięgam po tego typu magazyny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uważaj tylko z ksylitolem, jeśli masz psa! Zabija psiaki na śmierć! Planuję wymienić cukier na dobre ale właśnie jakbym np zrobiła ciastka i moja córcia by dała psu, to zgon na miejscu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem wegetarianką, ale zdrowo też raczej nie jem :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wpis :) Co prawda wegeterianką nie jestem, ale mam ten sam problem, który Ty zauważyłaś. Jem po prostu dużo niezdrowego i przetworzonego jedzenia. Cały czas z tym walczę i mam nadzieję, że z czasem całkowicie je wyeliminuję :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia